Co mnie podkusiło?
Gdy doszłam do około jednej czwartej pracy, zaczęłam się zastanawiać, co mnie właściwie podkusiło. Duży gobelin, własnoręcznie farbowana wełna, wiele godzin przy ramie i moment, w którym dokończenie wydaje się niemal niemożliwe. A jednak wystarczy usiąść do pracy jeszcze kilka razy.

