O mnie

[in english below]

Patchworkiem zajmuję się od 2017. Zaczęło się od chęci uszycia patchworkowego pledu na łóżko. Ponieważ pierwsze samodzielne kroki nie przyniosły zadowalających efektów zapisałam się na kurs do Szkoły Patchworku. Tam podczas jednych z zajęć, poznałam technikę aplikacji. Od razu okazało się, że jest to coś dla mnie, łatwo mi się w tej technice pracuje. W domu zaczęłam eksperymentować i po kilku próbach, doszłam do wniosku, że można by tę technikę wykorzystać do zrobienia portretu. I tak powstał mój pierwszy patchworkowy portret - “Ula”. Uszyłam go na konkurs “Pomarańczowo Mi”.

Patchwork Artystyczny (Art Quilt), bo o nim mowa, jest dla mnie połączeniem malarstwa i szycia. Po przygotowaniu projektu na papierze następuje “malarska” część polegająca na dobieraniu tkanin. Każdy potrzebny kolor trzeba odnaleźć w tkaninie, przyciąć go do potrzebnego kształtu - jest to zdecydowanie trudniejsze niż mieszanie farb na palecie. Jest to etap w którym tworzona jest kanwa pracy. Drugą niezwykle artystyczną częścią projektu jest przyszywanie, pikowanie i haftowanie pracy. Na tym etapie powstają szczegóły portretu decydujące o jego charakterze. Jest to ostateczne nakreślenie linii.

W swoich pracach wykorzystuję używane tkaniny - z ubrań oraz innych tkanin użytkowych. Z jednej strony jest to wykorzystanie zasobów zgodnie z zasadą “zero waste” - szkoda wyrzucać skoro można wykorzystać. Z drugiej strony trudno w sklepach znaleźć tyle kolorów i faktur ile można znaleźć wśród przemysłowo szytych ubrań.

Czasami farbuję tkaniny lecz nie robię tego pod konkretny projekt lecz traktuję jako przygodę twórczą. Ciągle szukam nowych technik, improwizuję, łączę, mieszam - w związku z czym nigdy nie jestem w stanie przewidzieć efektów farbowania.

Szycie art quiltów to ogromna przygoda, która łączy w sobie wiele innych dyscyplin artystycznych.


I have been sewing quilts since 2017. It began with the desire to sew a patchwork plaid quilt. Since the first independent steps did not bring satisfactory results, I signed up for a course at the Patchwork School. There, during one of the classes, I got to know the application technique. It immediately turned out that it is something for me, as it is easy for me to work in this technique. Back at home I started to experiment and after several attempts, I came to the conclusion that this technique could be used to make a portrait as well. And that's how my first patchwork portrait - "Ula" was made. I made it for the "Feeling Orange" competition. 

To me, Art Quilt is a combination of painting and sewing. Once the project is prepared on paper, a "painting" part is done, which consists of choosing fabrics. You have to find a piece of fabric in every single shade of color you need, cut out the desired shape - it is definitely more difficult than mixing paints on a palette. This is the stage in which the canvas is created. The second extremely artistic part of the project is sewing, quilting and embroidering. Details of the portrait created at this stage determine its character. This is the final sketch of the line. 

In my works I use used fabrics - clothes and other utility fabrics. On one hand, it is the use of resources in accordance with the zero-waste principle - it is a shame to throw away if you can use it. On the other hand, it is difficult to find as many colours and textures in stores as can be found among industrially sewn clothes. 

Sometimes I dye fabrics but I do not do it for a specific project, I treat it rather as an adventure. I keep looking for new techniques, I improvise, combine, mix - therefore I can never predict the effects of dyeing. 

Sewing artquilings is a huge adventure that combines many other artistic disciplines.